- Czy tego typu akcje dzieją się w tej szkole na porządku dziennym? Nie widać, żebyś się przejęła, pozostali uczniowie raczej też nie bardzo - powiedziałem rozglądając się.
Napiłem się gorącej czekolady z kubka i znów zadarłem pyszczek, aby popatrzeć w oczy dziewczynie.
- Zresztą... Nie mój interes. Jestem nowy, to mój pierwszy dzień w tej szkole. Może opowiesz mi coś o niej, lub zechcesz oprowadzić?
Popatrzyłem prosząco wielkimi oczami.
- Plooosie! - dodałem składając piąstki pod brodą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz