sobota, 15 lutego 2014

Od Layly - Nowa uczennica

Kolejny nudny dzień... Siedzę na tym fotelu, w Budynku Rady Uczniowskiej. Kaname siedzi przy stole obok, coś pisze na laptopie. Słychać tykanie zegara, który stoi gdzieś w kącie. Wszystko jest nudne. Nie ma zabawy. Już usypiam na tym fotelu, a tu nagle Kaname wstaje, podchodzi do mnie i mówi:
-Dostałem wiadomość od Lali-sama
-Od dyrektorki...? - zamyśliłam się bujając w fotelu. - Zapomniałam, że masz z nią dobre stosunki.
Uśmiechnęłam się, a Kaname to odwzajemnił.
-Mamy nową uczennicę, nazywa się Shina Jasamaki, będzie chodzić do klasy 3-B.
-Mam się nią zająć?
-Tak, pokaż jej co i jak, a... i też jest wampirzycą - Kaname spojrzał w stronę okna i się uśmiechnął jak to on miał w zwyczaju kiedy mógł mieć nową ,,koleżankę"
-Rozumiem.
Zerwałam się z fotela i ruszyłam do budynku głównego.
Klasa 3-B... drugie piętro, sala 43. naprzeciwko mojej klasy... Znalazłam. Nie byłam w tej klasie z dobrych parę miesięcy... Otworzyłam drzwi. Akurat lekcje miał Maaka-sensei.
-O! Witaj Laylo-san! Ty w sprawie Shiny-san?
Kiwnęłam głową. Odwróciłam wzrok w stronę klasy. Wszyscy chłopcy patrzyli na mnie maślanymi oczami, a dziewczyny marszczyły czoła i chyba chciały zepsuć ławki, bo tak mocno je ściskały. Uniosłam kącik ust i dalej szukałam Shiny.
-Shina-san! - odezwał się nauczyciel.
Z końca sali wstała niska dziewczyna o białych włosach i błękitnych oczach. Podeszła do mnie.
-Cześć - przywitała się w niewzruszona miną.
-Cześć, jestem Layla-senpai, chodź, mam się tobą zająć.
Kiedy wychodziłyśmy z klasy mrugnęłam lewym okiem na Azazela, a on na mnie.
-Dobra, bądź cicho, idziemy do ,,drugiej strony"
Dziewczyna przytaknęła, a ja ja złapałam za rękę. Potruchtałyśmy do składzika woźnego. Upewniłam się, że nikt za nami nie szedł i zamknęłam drzwi. Pociągnęłam lekko miotłę, która stała w kącie i prze teleportowało nas do drugiej strony. Dziewczyna podziwiała wnętrze, ale niedługo.
-Tu jest przejście do Budynku Rady Uczniowskiej - pokazałam na jeden z włazów.
Szybko pobiegłyśmy w jego stronę i przeszłyśmy do jednego ze składzików.
-W takich składzikach są przejścia - oznajmiłam.
Wyszłyśmy i zaprowadziłam ją do brata. Kaname siedział przy stole i stukał w klawiaturę. Shina stanęła na środku dywanu. Ja przytuliłam ją i pogłaskałam po głowie.
-Ale ona słoooodka! Już ja lubię! Będziesz naszym skarbnikiem!
-Ja się zgadzam. - odparł Kaname przyciągając dziewczynę do siebie. - Jestem Kaname Kuran, miło poznać - pocałował jej dłoń i posadził na krześle.

<Shina?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz